Krówki lubię bardzo. Ale tylko te PRAWDZIWE.
W woskowatym papierku, wyglądają zupełnie jak z minionej epoki. Ale są one najlepsze (ostatnio jakby troszkę się pogorszyły).Innych nie toleruję (nie toleruję też innych rzeczy zgodnie ze staropolskim – “tolerancja nie jest cnotą. To ostateczność”). Krówki muszą być kruche. Jak trochę posiedzą w szufladzie to są KOSHER. [...]