Jako, że zbliża się czas gdy rozliczamy się z Fiskusem mam prośbę & propozycję.
Jest taka fundacja, opiekuje się ponad 1200 osobami niepełnosprawnymi intelektualnie. Nosi ona imię Św. Brata Alberta i mieści się w podkrakowskich Radwanowicach, a prezesem jest ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.
Można pomóc tym ludziom pokrzywdzonym przez los i to [...]
Przeczytaj cały Post »
Jest to pierwszy tekst o polityce od bardzo, bardzo długiego czasu…(kiedyś to był mój konik, potem poszedłem po rozum do głowy uświadamiając sobie, że to jest bagno…). Właśnie wróciłem z nart (nie było co prawda tak cudownie jak tydzień temu – ciężki [mokry] śnieg, brak dreszczyka emocji i napięcia, ale i tak było dobrze). Słoneczko [...]
Przeczytaj cały Post »
Ostatnio słuchałem niezwykle interesującej audycji w I Programie Polskiego Radia. Dotyczyła ona m.in. Eugeniusza Bodo. Był to prawdziwy człowiek orkiestra. Syn Polki i Szwajcara. Najpopularniejszy aktor międzywojnia (obok Adolfa Dymszy) i piosenkarz (obok Mieczysława Fogga). Oprócz tego, że był aktorem i piosenkarzem, to również : producentem, właścicielem wytwórni filmowej etc. Aczkolwiek w audycji puszczane [...]
Przeczytaj cały Post »
… in progress.
Czasowo nie mam weny aby skończyć ten wpis (tak naprawdę to książki z której chciałbym zamieścić jeden cytacik…).
Przeczytaj cały Post »
Pada deszcz. Śniegu brak. Pogoda pod psem. Ale za to dziś obchodzone jest jedno z najważniejszych świąt w roku (nawet przez ateistów i pogan - czczą oni na swój sposób biskupa Walentego). Oczywiście żartuje. Ani ono ważne, ani święto. Dla marketingowców wręcz przeciwnie. Komercja wyrywa nam świętych i świętości - Św.Walenty i Św.Mikołaj to najbardziej [...]
Przeczytaj cały Post »
To było kilka lat temu. Dostałem w prezencie z Chile jakąś torebkę z napisem yerba mate. Wyglądało jak suszona trawa, a po zalaniu wodą jak paprochy. Smakowało jeszcze gorzej. W zestawie dostałem również drewniane: naczyńko do picia (taki jakby kubek – tykwę) oraz bombillę (czyli coś a’la rurka do picia). [...]
Przeczytaj cały Post »
Posted in Uncategorized, tagged łacina on luty 5, 2008 | Bez komentarzy
Jakiż to język martwy, skoro nie więdnąc przetrwał tysiąclecia… (Tuwim)
W założeniach miał być to króciutki tekst o wymowie. Nie cierpię włoskiej łaciny (język włoski kocham!). Stwierdzam jednak, że mały wstęp muszę napisać zanim przejdę do rzeczy…
Przeczytaj cały Post »
Pierwsza runda (zimowa) Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski.
Tytułem wstępu małe wyjaśnienie. Należy odróżnić rajd od wyścigu…
Przeczytaj cały Post »