Pierwsza runda (zimowa) Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski.
Tytułem wstępu małe wyjaśnienie. Należy odróżnić rajd od wyścigu…
Wyścig samochodowy – jest to określony, z góry ustalonymi przepisami wyścig, w którym biorą udział zawodnicy, ścigający się samochodami wyścigowymi określonego w przepisach typu, po torze wyścigowym.
Rajd samochodowy – dyscyplina sportu motorowego, polegająca na przejechaniu w specjalnie przygotowanym do tego celu samochodzie rajdowym wyznaczonej przez organizatora trasy w jak najkrótszym czasie.A krócej: rajd jest po trasie otwartej – wyścig na torze.
Na trasę wyruszyłem pewnien obaw – spowodowanych brakiem śniegu. Jednak w miarę zbliżania się do punktu docelowego moje obawy znikały. Było go coraz więcej, aż w pewnym momencie trzeba było przedzierać się przez zaspy i koleiny. Pierwsze rajdowe emocje
Na miejscu okazało się, że panowie policjanci zamknęli dojazd do odcinka specjalnego. Nawet coś tam im się nie podobało i niegrzecznie pytali się czy sobie z nich jaja robię. Byli przyjezdni, więc im wybaczam gburowatość i to, że musiałem 2 km się przespacerować.
Oes 10 – Lackowa. Biało jak okiem sięgnąć. Piękne i majestatyczne widoki. Tylko jeden problem – słowacka sieć GSM (współczuję rachunków mieszkańcom okolic). Drugim problemem był padający deszcz. Trzeciego problemu nie było – gdyż jako lodówka służył śnieg.
No i zaczęło się (najpierw przemknęły dwa samochody organizatorów tzw. zerówki).
Jako pierwszy jechał Leszek Kuzaj w Subaru Impreza (N12 – w N14 [tej co wygląda jak Lanos po wieśtuningu] wystartuje następnym razem). Jechał szybko (dlatego nie zmieścił się w kadrze) i wygrał rajd.
Następny przemknął mój faworyt, powracający na rajdowe oesy Łukasz Sztuka (Górale rlz). W klasyfikacji generalnej rajdu – doskonała 2 pozycja(Mitsubishi Lancer Evo IX).
A tu jedzie sobie Tomasz Kuchar (Subaru Impreza N12).
Kajetan Kajetanowicz (Kajto) na prawym fotelu Maciej Wisławski (przyspieszył specjalnie, więc całego nie udało mi się złapać…)
No i debiutujący w Peugeocie 207 S2000 Michał Kościuszko (Junior). Jechał rewelacyjnie (auto po Bouffierze). Będą z niego ludzie
To zdjęcie sprawiło, większe wydzielanie adrenaliny (50 cm od drogi). Zza drzewa wystawiłem tylko aparat (dlatego takie niewyraźne). Kierowca nie wiem jaki, auto – Fiat Abarth S2000. Bardzo szybko się zbliżał (grubo ponad 100 km/h). Oprócz adrenaliny zawdzięczam temu miejscu konieczność wizyty w pralni (przed rajdem powinni wyczyścić drzewa – albo przynajmniej tabliczkę zamontować – Uwaga brudne drzewo!).
Reszta zdjęć nieciekawa. A przynajmniej mniej niż powyższe. Z fotografi napisu na śniegu nic nie wyszło, gdyż zlewał się on z otoczeniem. Ale był niemały (ok.30×7m). I wyrażał co miał wyrażać.
—
Było miło i emocjonująco. Mam już plan na przyszły rok. Jadę również na odcinki nocne (lasy, wilki, i śpiew). Będziemy grillować i kibicować. Oby tylko było więcej śniegu (w ogrodzie kwitną już przebiśniegi!!!).








tez tam byłem i poswiadczam – tak bylo jak jest napisane. Napis na sniegu to olbrzymie dzielo sztuki – [8------]. Pewnie to ocenzuruje, wiec [8-----] podam na blogu ” dziewczyna o imieniu majonez”