Żyć jak Kiwi (RIP!)
kwiecień 30, 2008 autor Ja
Tak w ogóle to you tube z jednej strony oszczędza mi sporo czasu. Z drugiej jednak strony trochę to zubaża całokształt sprowadzając moje zapiski do banałów. Złotego środka nie ma niestety, dlatego Ty, odwiedzający czasami moją, radosną twórczość musisz uzbroić się w cierpliwość…
No bo przecież prędzej czy później zacznę coś sensownego pisać.
Dzisiejszy filmik jest bardzo sugestywny. Jak mawiał Rafał Gan-Ganowicz lepiej jeden dzień przeżyć jak lew nic całe życie jak zając. Nie wolno rezygnować z marzeń, tylko dlatego, że raz czy drugi się nie udało. Cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. Można nawet mały kroczkami przybliżać się do celu. Jestem przekonany, że dzień przedstawiony na powyższym filmiku, był najszczęśliwszym dniem Kiwiego. Gdyby był on w stanie odpowiedzieć na pytanie (był Amerykaninem, więc siłą rzeczy trzeba by zapytać w jego języku…) powiedziałby on:
Ja: Was it all worth it ?
Mr. KIWI: Yes it was a worthwhile experience. It was worth it!
Rafal Gan - Ganowicz i Rotmistrz Pilecki. Bohaterowie naszego narodu o ktorych nikt nic nie wie. Chyle przed nimi czola.