Witajcie Misiaczki!. Dziś w końcu będzie coś ambitnego. I to bardzo. Ha!
Św. Tomasz z Akwinu o tym jak sobie radzić ze złym nastrojem. W Sumie Teologicznej o wszystkim pisał, więc o tak prozaicznych i przyziemnych rzeczach również. Korzystam tu z tłumaczenia dr. Jana Bardana tom X Uczucia – wydany w Londynie w 1967 r. – zagadnienie 38 (w oryginale było by to Q 2-2, 38).
Ad rem: masz kryzys, to św. Tomasz na smutek i ból poleca 5 lekarstw, którymi są:
- Przyjemność,
- Łzy,
- Przyjaciel,
- Prawda,
- Sen & kąpiel.
Teraz powiem o co w tym wszystkim chodzi (a przynajmniej mam takowy zamiar…)
cdn.
Pisze się, pisze…
No to zrob sobie taki wieczor: kapiel ze swiecami i kadzidelkami, w trakcie zadzwon do przyjaciela, potem wlacz jakis wyciskacz lez np. Titanic lub Robocop 2, a na koniec zamow Pania do lozka… O to chodzilo?
Dlatego jastrzębie są szeroko lubiane, czy św.Tomasz był jastrzębiem?